Dlaczego mojej strony nie ma w Google
Zanim zapłacisz komukolwiek za naprawę, zrób diagnozę. Zajmie pięć minut i rozdzieli dwa zupełnie różne problemy: Google w ogóle nie widzi Twojej strony albo widzi ją, ale nie pokazuje jej tam, gdzie szukają klienci. Rozwiązania są inne, koszty też.

Diagnoza w pięć minut
Wpisz w wyszukiwarkę Google polecenie site:twojafirma.pl - swój adres bez spacji po dwukropku. Wynik mówi wszystko:
To problem techniczny, nie kwestia konkurencji. Przejdź do przyczyn 01-04 poniżej. Dobra wiadomość: takie rzeczy naprawia się zwykle w jeden dzień.
Google zaindeksował część witryny. Sprawdź, których podstron brakuje - najczęściej wypadają te bez linków z menu albo z niemal pustą treścią.
Strona jest w Google, tylko nie na frazach, na których Ci zależy. Przeskocz do sekcji o widoczności - tam leży Twoja odpowiedź.
Sprawdzanie własnej pozycji przez wpisanie frazy w swojej przeglądarce. Google zna Twoją historię i lokalizację, więc pokazuje Ci Twoją stronę wyżej, niż widzi ją klient. Sprawdzaj w oknie prywatnym albo, lepiej, w Search Console.
Osiem przyczyn, od najczęstszej
Kolejność odpowiada temu, co faktycznie znajdujemy w audytach małych firm. Pierwsze trzy odpowiadają za większość przypadków.
Google nie dowiaduje się o nowej witrynie natychmiast. Bez zgłoszenia adresu i mapy strony robot może trafić na nią po kilku tygodniach albo miesiącach, zwłaszcza gdy nikt do niej nie linkuje.
Podczas budowy strony wykonawca celowo blokuje ją przed Google. Jeśli po wdrożeniu nikt nie zdejmie blokady, witryna działa, wygląda dobrze i pozostaje niewidoczna dla wyszukiwarki. To najczęstsza przyczyna zera wyników.
Wersja z „www" i bez, do tego http i https - dla Google mogą być czterema osobnymi witrynami. Siła strony rozkłada się wtedy na kilka adresów i żaden nie wchodzi wysoko.
Zdarza się przy witrynach opartych wyłącznie na skryptach albo gdy cała treść jest obrazkiem. Człowiek widzi tekst, Google widzi pustą stronę.
Strona z trzema zdaniami i galerią nie daje Google odpowiedzi na żadne pytanie. Zostaje zaindeksowana, ale nie ma jej na czym wyświetlić.
Hasła w rodzaju „tworzymy przestrzenie" nie zawierają ani nazwy usługi, ani miasta. Google nie zgaduje - dopasowuje słowa z zapytania do słów na stronie.
Google ocenia witryny w wersji mobilnej. Kilkumegabajtowe zdjęcia i przeciążony hosting potrafią zepchnąć stronę w wynikach, mimo że treść jest w porządku.
Rzadkie, ale się zdarza - najczęściej po współpracy z agencją obiecującą szybkie efekty. Strona wypada z wyników nagle i nie wraca sama.
Cztery pierwsze przyczyny to problemy techniczne - naprawia się je raz i mają natychmiastowy skutek. Cztery kolejne to praca rozłożona na miesiące. Warto ustalić, w której grupie jesteś, przed podpisaniem umowy na SEO.
Jest w Google, ale nikt jej nie znajduje
To zupełnie inna sytuacja niż brak w indeksie i najczęstsza w praktyce. Strona jest w Google, wychodzi na własną nazwę firmy, ale na frazę „hydraulik Wrocław" nie ma jej w pierwszej pięćdziesiątce. Nie jest zepsuta - po prostu nikt jeszcze nie powiedział Google, na co ma być odpowiedzią.
Sześć rzeczy do sprawdzenia, w tej kolejności:
Jak zgłosić stronę do Google
Cztery kroki, bezpłatnie, bez wiedzy technicznej. Jeśli nie masz dostępu do domeny, poproś o pomoc wykonawcę strony - dla niego to kwestia kilku minut.
Zgłaszanie tej samej podstrony do indeksowania codziennie, w nadziei na przyspieszenie. Nie przyspiesza, a przy setkach zgłoszeń Google przestaje je przyjmować. Zgłoś raz i poczekaj tydzień.
Ile to trwa
Wejście do indeksu i wejście na pozycje to dwie różne rzeczy, dzielone przez kilka miesięcy. Warto to wiedzieć, zanim ocenisz, że nic nie działa.
Wejście strony głównej do indeksu po zgłoszeniu w Search Console.
Reszta podstron w indeksie. Widać je w poleceniu site: i w raporcie indeksowania.
Pierwsze wyświetlenia na frazy z nazwą usługi i miastem. Zwykle na dalszych stronach wyników.
Pozycje, które faktycznie dają ruch. Wcześniej strona jest w Google, ale klient jej nie widzi.
Sprawdzimy to za Ciebie, bezpłatnie
Przejrzymy indeksowanie, blokady, adresy i treść Twojej strony, a potem wyślemy listę konkretnych rzeczy do poprawy - w kolejności od tej, która da najwięcej. Bez zobowiązań.
Chcę darmowy audyt SEOKiedy warto szukać pomocy
Większość rzeczy z tego wpisu zrobisz sam. Pięć sytuacji, w których nie warto tracić na to tygodni:
Podsumowanie
Pięć rzeczy do zrobienia dzisiaj, w tej kolejności:
W większości przypadków, które trafiają do nas z pytaniem „dlaczego nie ma mnie w Google", odpowiedź jest jedna z trzech pierwszych i naprawia się w jeden wieczór. Warto to sprawdzić, zanim ktokolwiek zaproponuje Ci roczną umowę.